Po zakończeniu sezonu Kamil Stoch wcale nie próżnował. Był już maj, więc Kamil po krótkim odpoczynku oraz regeneracji w Egipcie zaczynał trenowanie. Ponadto spędzał dużo czasu z rodziną, nadrabiając te miesiące rozłąki w trakcie sezonu. Właśnie miał zamiar wsiąść do samochodu i udać się do Wrocławia, do swojej ciotki Barbary i kuzynki Majki.
- Kamil, poczekaj!- krzyknęła za Nim żona.
- Tak?
- Jedziesz do Wrocławia?
- Tak. Jadę odwiedzić ciocię i Majkę.
- Wpadłam na świetny pomysł. Zaproś Majkę do Nas na wakacje. Niech się dziewczyna rozerwie po maturze. Zabierzemy ją na skoki, przecież ona od dziecka kocha skoki.
- O nie co to to nie. Nie będę jej zabierał na skoki.
- No ale dlaczego? Jak byłeś młodszy to zawsze ją zabierałeś.
- Ale to było z 10 lat temu kiedy Maja była dzieckiem.
- Ale co to za różnica ile ma lat?
- Bo ja dobrze wiem jak skończy sie to spotkanie.
- Coś w tym złego, że któryś Twój kolega zakocha się w Twojej kuzynce?
- Nie. Ale w tym który to będzie i ilu ich będzie. A poza tym tata mówił, że Majka ma jakieś problemy.
- Miała dzwonić do Nas co jakiś czas i nie dzwoni. No ale z drugiej strony miłość jest lekiem na każde zło.
- Dobra jadę.
- Jedź ostrożnie. Pa!
Nie powiedział żonie jakie problemy ma kuzynka, ale doskonale wiedział od taty, że Majka podobno zaczęła brać narkotyki. Jego kuzynka Majka, którą zawsze kochał jak młodszą siostrę bierze narkotyki. Nie mieściło mu się to w głowie. Jak to możliwe, że taka piękna i mądra dziewczyna zaczęła brać narkotyki? Łudził się jeszcze tym, że to nieprawda. Włączył muzykę. Umówił się z ciocią, więc wiedział, że ktoś w domu będzie. Zastanawiał się jak teraz wygląda jego kochana marchewka, w końcu nie widział się z Nią od października. Wtedy wszystko było w porządku, choć Majka wydawała się obca i zamknięta w sobie.
Po dwóch godzinach dojechał do Wrocławia pod dom rodziny Przybylskich. Pojawił się przed drzwiami i zapukał.
Otworzyła drzwi jego ciocia.
- Cześć Kamilku!
- Cześć ciociu- ucałował ja na powitanie.
- Wchodź Kamil. Co tam u Ciebie słychać?
- Wszystko dobrze. Powoli zaczynam już treningi.
- Właśnie Kamil nie miałam jeszcze okazji pogratulować Ci świetnego sezonu. Ja od zawsze wiedziałam, że kiedyś zostaniesz mistrzem świata.
- Dzięki ciociu hehe! A co tam ciociu u Was?
- A u Nas.. i dobrze i źle. Dostałam awans i zarabiam więcej, ale z Majką mam trochę problemów.
- Wiem tata mi mówił. Ale to prawda, że Majka bierze narkotyki?
- No wiesz co Kamil to tylko moje przypuszczenia.Od jakiegoś czasu zaczęła kolegować się z narkomanami. A do domu wraca z podkrążonymi oczami. Ale najgorsze jest to, że prawie w ogóle ze mną nie rozmawia. Jak rozmawiamy to się kłócimy. Za tydzień ma maturę, a zamiast się uczyć to cały czas spotyka się z tymi narkomanami. Ja nie wiem co z jej marzeniami, by iść na psychologię. Nie wiem po prostu nie wiem. I nie wiem co mam zrobić, by nie zmarnowała sobie życia. Ona kompletnie mnie nie słucha.
- Ja z Nią ciociu porozmawiam. I wpadliśmy na pomysł z Ewą żeby zabrać Maję do Nas na wakacje.
- No ja myślę Kamil, że zmiana otoczenia dobrze jej zrobi. Przynajmniej nie będzie spotykała się z tymi kumplami.
- Zmiana otoczenia? Może niech idzie na studia do Krakowa, a na weekendy będzie przyjeżdżała do Nas czy nawet do rodziców.
- Ale ona nigdy się na to nie zgodzi..
- Trzeba znaleźć jakiś szantaż. A o której ona wraca ze szkoły?
- No powinna już być. Lekcje kończy przed trzecią. A jest w pół do czwartej.
- Poczekam na Nią.
- A co u rodziców? U Ani, u Natalii?
- Dobrze ciociu. Anka ostatnio zmieniła pracę, a Natalia 2 miesiące temu miała operację na kolano. A tak poza tym to wszystko dobrze.
- A rodzice w domu sami. Dzieci się powyprowadzały, wyjechały w świat.
- No ale staramy się ich często odwiedzać.
- Pewnie są z Ciebie bardzo dumni.
- No to dzięki Nim również miałem taki świetny sezon.
- Wszyscy mieliście świetny sezon. Co Wy zrobiliście takiego?
- No ciężko pracowaliśmy, a ciężka praca kiedyś przynosi efekty.
- A ja słyszałam, że u Was jest świetna atmosfera w drużynie.
- No generalnie jest tak, że wszyscy się przyjaźnimy. I na skoczni, i poza nią.
Ktoś wszedł do domu. Kamil zauważył wchodzącą Majkę. Nadal ten sam marchewkowy kolor włosów i nadal śliczna.
- Kamil? A co Ty tu robisz?
- No liczyłem, że na powitanie powiesz mi cześć.
- Cześć. Nie mówiłeś, że przyjedziesz.
- Umówiłem się z Twoją mamą. Ale się za Tobą stęskniłem młoda. Mów co tam u Ciebie słychać?
- A nic ciekawego.
- Majka, a Ty nie powinnaś wrócić do domu na 15?- wtrąciła pani Barbara.
- Nie, bo miałam dodatkowe lekcje.
- No ciekawe jakie. Spotkanie z tymi narkomanami?
- Nie! Przygotowanie do matury!
- Kiedy kończysz szkołę?
- Właściwie jutro. Ale jeszcze matura.
- A kiedy masz maturę?
- Od 7 maja.
- Czyli jutro przyjeżdżam po Ciebie, a przywiozę Cię 6 maja.
- O czym Ty w ogóle mówisz Kamil?
- O tym, że Cie zabieram do siebie.
- Po co?
- Po to, że się za Tobą młoda stęskniłem i chcę z Tobą spędzić trochę czasu.
- Ale ja się muszę uczyć do matury!
- To sobie weźmiesz książki.
- Ale Kamil!
- Nie ma żadnego ale.. jedziesz i koniec. Spakuj się dzisiaj, bo jutro po Ciebie przyjadę.
- No dobra, niech Ci będzie.
- Majka, rozmawialiśmy z Kamilem i stwierdziliśmy, że mogłabyś chodzić na studia do Krakowa.
- Ale ja nie chcę. Chcę chodzić na studia we Wrocławiu!
- Albo idziesz na studia do Krakowa albo wyślę Cię do ośrodka dla narkomanów!
- Ale ja nie biorę!
- Każdy narkoman tak mówi. Jak pójdziesz na studia do Krakowa to Cię nie wyślę!
- Kamil, powiedz coś.
- Cieszę się, że będziesz chodzić na studia do Krakowa. Na weekendy bedziesz mogła przyjeżdżać do Nas. Ewka będzie zachwycona.
- W sumie.. czemu nie? To nie głupi pomysł. Ale ja.. ja nie chcę Wam sprawiać problemu.
- Majka, o czym Ty mówisz? Będziemy zachwyceni jak będziesz mieszkać z Nami.
- O której przyjedziesz?
- A której wracasz ze szkoły?
- O 11.
- To będę o 13 ok?
- Dobra.
- Czyli jesteśmy umówieni. To ja będę się zbierał, bo późno się robi! Cześć ciociu, do jutra Majka- ucałował obydwie na pożegnanie i wyszedł.
Majka chciała iść do swojego pokoju.
- Majeczka poczekaj!
- Tak?- zapytała ze złością.
- Czemu jesteś na mnie zła?
- Czemu? Ty się jeszcze pytasz czemu? Po pierwsze za to, że kierujesz moim życiem! A po drugie za to, że rzucałaś oszczerstwami we mnie przy Kamilu!
- Ale to prawda, że bierzesz!
- Nie, nie prawda. Ale przecież Ty mi nigdy nie wierzysz!
Majka uciekła do swojego pokoju i zamknęła się na klucz.
Wyciągnęła swój pamiętnik:
Drogi pamiętniku dzisiaj nie paliłam. Czuje się źle, ale wizyta Kamila jakoś poprawiła mi humor. Mam nadzieję, że będąc u Kamila te myśli mnie nie dopadną. Wciąż tłumaczę się przed moim sumieniem, że przecież palenie skrętów to nie branie narkotyków. Nie chcę być narkomanką! Chcę tylko poczuć się w końcu szczęśliwą! Dziś usłyszałam piękne zdanie, że najpiękniejsze dni to te, których jeszcze nie przeżyliśmy. Pragnę w to wierzyć! Ale czy ja jeszcze potrafię w cokolwiek wierzyć?
***
Nie wiem jak to jest z maturzystami. Ale pamiętam, ze gdy moja ciotka chodziła do klasy maturalnej koniec roku miała wcześniej! Sprawdziłam na necie i koniec roku maturzystów jest 20 któregoś kwietnia, a matury od 7 maja! Gdyby coś to zostało to wprowadzone na cele opowiadania! Aha i jak zauważyliście mamy kwiecień, 17 kwiecień a tu już 24 kwiecień! Ale to wyprzedzenie w czasie to również na cele opowiadania!
Życzę miłego czytania. Akcja jeszcze nie nabiera tempa, ale poznajecie bliżej główną bohaterkę.
środa, 17 kwietnia 2013
Prolog; Niespełnione ideały łamią serca, niespełnione ideały dążą do zniszczenia człowieka!
Zaniepokojona pani Barbara krążyła w kółko obok okna. Czekała na córkę, która już 5 godzin temu powinna wrócić ze szkoły. Nie odbierała telefonu, a to znaczyło jedno. Córka jest z Nimi, z tym towarzystwem, który ma na Nią taki zły wpływ. Była bezbronna wobec zachowania dziewczyny. Nie wiedziała gdzie popełniła błąd w wychowaniu swojej jedynej córki. Wracając myślami w przeszłość przypomniała sobie, że już w gimnazjum dziewczyna stała się buntownicza, ale była pewna że bunt przemija z wiekiem, a gimnazjum to najtrudniejszy okres w życiu dziecka i jego rodzica. Tylko, że później było już gorzej. Córka zamknęła się w sobie, nic o osobie nie mówiła, a z matką rozmawiała niewiele. Na dodatek weszła w towarzystwo narkomanów. Z rozmyśleń wyrwały ją czyjeś kroki. Od razu udała się na korytarz.
- Majka, gdzie Ty byłaś ?
- Na pizzy.
- Ale 5 godzin?
- No najwyraźniej.
- Z kim byłaś? Z tymi narkomanami?
- Oni nie są narkomanami.
- A kim? Przecież biorą narkotyki.
- Nie biorą narkotyków.
- Majka nie okłamuj mnie.
- Nie okłamuje.
- Czy Ty sobie zdajesz sprawę, że za tydzień masz maturę?
- Pewnie Cię zaskoczę, ale tak doskonale o tym wiem i zdaje sobie z tego sprawę. I co? I z tego powodu nie mogą wyjść z przyjaciółmi na pizzę, by sie rozerwać.
- Majka pokaż oczy. Znowu masz dziwne oczy, takie podkrążone i wielkie źrenice. Majka, Ty brałaś z Nimi narkotyki! Dziecko drogie chcesz sobie zmarnować życie?!
- Nie brałam narkotyków.
Majka czym prędzej udała się do swojego pokoju. Zamknęła drzwi na klucz. Miała dość tych codziennych kłótni z matką. Wyciągnęła swój pamiętnik. Zazwyczaj to małe dziewczynki prowadzą swoje pamiętniki, ale Majka zaczęła prowadzić swój dopiero po ukończeniu gimnazjum.
Zaczęła zapisywać:
Drogi pamiętniku! Ja znów to zrobiłam! Znów zapaliłam skręta. Wiem, że to moralnie złe, ale.. ale daje mi takie szczęście, że długo bez Niego nie daje rady. Tak jak osoba paląca fajki musi palić papierosy co jakiś czas, tak ja muszę palić skręta co jakiś czas. Po zapaleniu czuje się dobrze, ale nocą wracają wszystkie myśli złe. Chyba potrzebuje skręta, który działałby całą dobę. Nocą prowadzę rozmowy z moim własnym ja. Tylko dlaczego on zawsze pragnie rozmawiać ze mną właśnie w nocy?
Już nic nie rozumiem. Ten świat nie jest dla mnie.
Za tydzień mam maturę. Paraliżuje mnie sama myśl o Niej. Strasznie się boję. Uczyłam się przez trzy lata, na dodatek nie miałam złych ocen.. no ale ja wiem, że napisze źle. Dlaczego? Bo ja zawsze muszę coś schrzanić! We wszystkim jestem beznadziejna.
Aaa ja nie okłamuje mamy. W końcu skręty to nie narkotyki. A ona sama nie rozumie, że moi koledzy chociaż biorą narkotyki i palą skręty to w gruncie rzeczy są dobrymi ludźmi. Dlaczego nałóg wciąga dobrych ludzi? Przy nich nie muszę udawać szczęśliwej. Wtedy nie trzeba odpowiadać na pytania, tłumaczyć się, mówić tylu zbędnych słów, porozumiewać się. Oni rozumieją bez słów, a jeśli nie rozumieją to znaczy, że nie mają rozumieć. Ich świat jest prosty. Oni tylko podczas bezsennych nocy , w ciemnościach na wyciągnięcie dłoni dotykają swego lęku. Więc może ja też jestem narkomanem?
Chcę być silna, a jestem niczym.
________________________________________________________________________________
Przyjacielu, napisałam nudną rozprawkę na temat czym jest życie. Ble, ble, ble. Tylko, że w żadne słowo, które napisałam nie wierzę.
Czym jest życie i jaki ma sens? A może świat jest tak skonstruowany, że człowiek po wielu poszukiwaniach musi się sam przekonać, że życie nie ma sensu. Żyć po prostu trzeba. A tylko od Ciebie zależy jak go przeżyjesz? Być może. Wszystko być może.
Jestem już znudzona tymi bezsennymi nocami. Już nie mam nic do powiedzenia mojemu własnemu ja. Dzisiaj zrobię wszystko, by zasnąć.
Maja umyła się, wzięła tabletki nasenne.Nastawiła jeszcze budzik na godzinę 6.00. Położyła się do łóżka. I po wielu cichych minutach z okaleczonym sercem i chorą duszą dziewczyna zasnęła.
***
To mój pierwszy rozdział, więc bądźcie wyrozumiali. Pisze jeszcze jedno opowiadanie i w każdym nowym opowiadaniu bohaterowie stają się mi jeszcze bliżsi. Zaczęłam pisać z nudów, za namową koleżanki i mojej nauczycielki od polskiego, która po próbnym teście w którym mieliśmy napisać opowiadanie o przyjaźni stwierdziła, że napisałam go jak początkujący, ale bardzo utalentowany pisarz. Haha, dobre sobie. No ale gdy zabrałam się za pisanie opowiadań, które oczywiście są z wątkami skoków narciarskich i przeważnie bohaterami są skoczkowie są skoczkowie narciarscy to stwierdziłam , że uwielbiam je pisać. W tym również tak będzie. Chcecie się przekonać? To wejdźcie post niżej zatytułowani bohaterowie. Opowiadania stały się częścią mojego życia i to jest pewne.
- Majka, gdzie Ty byłaś ?
- Na pizzy.
- Ale 5 godzin?
- No najwyraźniej.
- Z kim byłaś? Z tymi narkomanami?
- Oni nie są narkomanami.
- A kim? Przecież biorą narkotyki.
- Nie biorą narkotyków.
- Majka nie okłamuj mnie.
- Nie okłamuje.
- Czy Ty sobie zdajesz sprawę, że za tydzień masz maturę?
- Pewnie Cię zaskoczę, ale tak doskonale o tym wiem i zdaje sobie z tego sprawę. I co? I z tego powodu nie mogą wyjść z przyjaciółmi na pizzę, by sie rozerwać.
- Majka pokaż oczy. Znowu masz dziwne oczy, takie podkrążone i wielkie źrenice. Majka, Ty brałaś z Nimi narkotyki! Dziecko drogie chcesz sobie zmarnować życie?!
- Nie brałam narkotyków.
Majka czym prędzej udała się do swojego pokoju. Zamknęła drzwi na klucz. Miała dość tych codziennych kłótni z matką. Wyciągnęła swój pamiętnik. Zazwyczaj to małe dziewczynki prowadzą swoje pamiętniki, ale Majka zaczęła prowadzić swój dopiero po ukończeniu gimnazjum.
Zaczęła zapisywać:
Drogi pamiętniku! Ja znów to zrobiłam! Znów zapaliłam skręta. Wiem, że to moralnie złe, ale.. ale daje mi takie szczęście, że długo bez Niego nie daje rady. Tak jak osoba paląca fajki musi palić papierosy co jakiś czas, tak ja muszę palić skręta co jakiś czas. Po zapaleniu czuje się dobrze, ale nocą wracają wszystkie myśli złe. Chyba potrzebuje skręta, który działałby całą dobę. Nocą prowadzę rozmowy z moim własnym ja. Tylko dlaczego on zawsze pragnie rozmawiać ze mną właśnie w nocy?
Już nic nie rozumiem. Ten świat nie jest dla mnie.
Za tydzień mam maturę. Paraliżuje mnie sama myśl o Niej. Strasznie się boję. Uczyłam się przez trzy lata, na dodatek nie miałam złych ocen.. no ale ja wiem, że napisze źle. Dlaczego? Bo ja zawsze muszę coś schrzanić! We wszystkim jestem beznadziejna.
Aaa ja nie okłamuje mamy. W końcu skręty to nie narkotyki. A ona sama nie rozumie, że moi koledzy chociaż biorą narkotyki i palą skręty to w gruncie rzeczy są dobrymi ludźmi. Dlaczego nałóg wciąga dobrych ludzi? Przy nich nie muszę udawać szczęśliwej. Wtedy nie trzeba odpowiadać na pytania, tłumaczyć się, mówić tylu zbędnych słów, porozumiewać się. Oni rozumieją bez słów, a jeśli nie rozumieją to znaczy, że nie mają rozumieć. Ich świat jest prosty. Oni tylko podczas bezsennych nocy , w ciemnościach na wyciągnięcie dłoni dotykają swego lęku. Więc może ja też jestem narkomanem?
Chcę być silna, a jestem niczym.
________________________________________________________________________________
Przyjacielu, napisałam nudną rozprawkę na temat czym jest życie. Ble, ble, ble. Tylko, że w żadne słowo, które napisałam nie wierzę.
Czym jest życie i jaki ma sens? A może świat jest tak skonstruowany, że człowiek po wielu poszukiwaniach musi się sam przekonać, że życie nie ma sensu. Żyć po prostu trzeba. A tylko od Ciebie zależy jak go przeżyjesz? Być może. Wszystko być może.
Jestem już znudzona tymi bezsennymi nocami. Już nie mam nic do powiedzenia mojemu własnemu ja. Dzisiaj zrobię wszystko, by zasnąć.
Maja umyła się, wzięła tabletki nasenne.Nastawiła jeszcze budzik na godzinę 6.00. Położyła się do łóżka. I po wielu cichych minutach z okaleczonym sercem i chorą duszą dziewczyna zasnęła.
***
To mój pierwszy rozdział, więc bądźcie wyrozumiali. Pisze jeszcze jedno opowiadanie i w każdym nowym opowiadaniu bohaterowie stają się mi jeszcze bliżsi. Zaczęłam pisać z nudów, za namową koleżanki i mojej nauczycielki od polskiego, która po próbnym teście w którym mieliśmy napisać opowiadanie o przyjaźni stwierdziła, że napisałam go jak początkujący, ale bardzo utalentowany pisarz. Haha, dobre sobie. No ale gdy zabrałam się za pisanie opowiadań, które oczywiście są z wątkami skoków narciarskich i przeważnie bohaterami są skoczkowie są skoczkowie narciarscy to stwierdziłam , że uwielbiam je pisać. W tym również tak będzie. Chcecie się przekonać? To wejdźcie post niżej zatytułowani bohaterowie. Opowiadania stały się częścią mojego życia i to jest pewne.
wtorek, 16 kwietnia 2013
Bohaterowie
Maja Przybylska, 18 lat. Kończy liceum, marzy o studiach psychologicznych. Jej znakiem rozpoznawczym jest kolor włosów, które kuzyn nazywa marchewkowe. Zgrywa silną dziewczynę, a naprawdę jest jak zagubiony anioł na ziemi. Skutkiem braku samoakceptacji i "nieodnalezienia" się w takim życiu wpada w złe towarzystwo. Mama próbując odciągnąć ją resztkami sił od towarzystwa prosi kuzynów o pomoc. Maja trafia do kuzyna i Jego żony na wakacje. Gdzie po pójściu na kompromis z matką zamierza iść na studia w Krakowie. Dla Niej samej ma być to ucieczka. Tylko czy da się uciec od własnych przemyśleń? Uciekając przed życiem będzie musiała podjąć ważną decyzję: Co zrobić i jak zrobić by nikogo nie skrzywdzić? Tylko czy tak się da?
Kamil Stoch, 25 lat. Sławny skoczek narciarski, jeden z najlepszych sportowców w Polsce. Mało kto wie, że to człowiek który zawsze na pierwszym miejscu stawia rodzinę. Kochający mąż, wspaniały syn, opiekuńczy brat. Gdy rodzina zwróci się do Niego o pomoc on z wielką chęcią się na to zgodzi. Zaopiekuje się swoją kuzynką Mają, którą zawsze traktował jak młodszą siostrę. Nie będzie chciał, by Maja zbliżyła się nawet na krok do skoków narciarskich, które i tak kocha, bo wie jakie z tego będą konsekwencje. Nie zabierając jej na treningi myśli, że to się uda. Niestety, ktoś inny będzie przekonany, że Mai wyjdzie to na dobre, bo przecież miłość jest lekiem na każde zło. Będzie próbował ratować sytuację. Tylko czy w porę zorientuje się, że w natłoku wielkich zawirowań w głowie Mai snuje się plan zwiastujący wielką tragedię?
Ewa Stoch, 27 lat. Żona Kamila Stocha. Ona również z chęcią zgodzi się na opiekę nad Mają. Jako pierwsza zauważy co tak naprawdę dzieje się z dziewczyną. Jest przekonana, że tylko miłość może zmienić podejście Mai do świata. Dlatego wbrew zastrzeżeniom męża zabierze Maję na konkurs skoków, które Maja kocha od dziecka. Pewna swoich racji Ewa nie myśli nawet, że ten radykalny krok wywróci życie całej rodziny do góry nogami. Czy Ewa zorientuje się, że Maja ma w planach wielką tragedię?
Maciej Kot, 21 lat. Znany, polski skoczek narciarski. Dla tego chłopaka liczą się tylko zwycięstwa. Całe życie poświęca na to, by kiedyś wygrywać. Wyznaje zasadę : Po trupach, ale do celu. W jego życiu nie ma miejsca na coś takiego jak miłość, a rodzina i przyjaźń zajmują dalekie miejsca. Na jednym z konkursów pozna piękną dziewczynę, która zawróci mu w głowie. Nikt nie wie, że uciekając w pracę, ambicje i marzenia ucieka od myśli, które zatruwają mu serce. Może to właśnie połączy go z tą dziewczyną? Dziewczyna kompletnie zmieni Jego nastawienie do życia. Będzie bronił się przed uczuciem. Tylko czy decydując się na wyznanie uczuć nie będzie już za późno?
Krzysztof Miętus, 21 lat. Znany, polski skoczek narciarski. Jest sympatyczny i zabawny, takie sprawia pierwsze wrażenie. Ale to również troskliwy człowiek, który na pierwszym miejscu stawia dobro innych. Na jednym z konkursów pozna dziewczynę, w której zakocha się od pierwszego wejrzenia. Z czasem okaże się jedyną osobą, która będzie umiała pomóc tej dziewczynie. Tylko czy urażona duma i honor nie staną na drodze przed wielkim uczuciem Krzyśka?
i inni...
Czy jedna dziewczyna będzie umiała rozbić tak świetną atmosferę w grupce przyjaciół, którzy jednocześnie są najlepszą drużyną w historii skoków narciarskich w Polsce? Czy trener będzie umiał to naprawić? A może to sami zawodnicy przypomną sobie, że w drużynie siła i spróbują razem naprawić to co zepsuli? Tylko czy zdążą przed wielką tragedią, której nie są świadomi?
Kamil Stoch, 25 lat. Sławny skoczek narciarski, jeden z najlepszych sportowców w Polsce. Mało kto wie, że to człowiek który zawsze na pierwszym miejscu stawia rodzinę. Kochający mąż, wspaniały syn, opiekuńczy brat. Gdy rodzina zwróci się do Niego o pomoc on z wielką chęcią się na to zgodzi. Zaopiekuje się swoją kuzynką Mają, którą zawsze traktował jak młodszą siostrę. Nie będzie chciał, by Maja zbliżyła się nawet na krok do skoków narciarskich, które i tak kocha, bo wie jakie z tego będą konsekwencje. Nie zabierając jej na treningi myśli, że to się uda. Niestety, ktoś inny będzie przekonany, że Mai wyjdzie to na dobre, bo przecież miłość jest lekiem na każde zło. Będzie próbował ratować sytuację. Tylko czy w porę zorientuje się, że w natłoku wielkich zawirowań w głowie Mai snuje się plan zwiastujący wielką tragedię?
Ewa Stoch, 27 lat. Żona Kamila Stocha. Ona również z chęcią zgodzi się na opiekę nad Mają. Jako pierwsza zauważy co tak naprawdę dzieje się z dziewczyną. Jest przekonana, że tylko miłość może zmienić podejście Mai do świata. Dlatego wbrew zastrzeżeniom męża zabierze Maję na konkurs skoków, które Maja kocha od dziecka. Pewna swoich racji Ewa nie myśli nawet, że ten radykalny krok wywróci życie całej rodziny do góry nogami. Czy Ewa zorientuje się, że Maja ma w planach wielką tragedię?
Maciej Kot, 21 lat. Znany, polski skoczek narciarski. Dla tego chłopaka liczą się tylko zwycięstwa. Całe życie poświęca na to, by kiedyś wygrywać. Wyznaje zasadę : Po trupach, ale do celu. W jego życiu nie ma miejsca na coś takiego jak miłość, a rodzina i przyjaźń zajmują dalekie miejsca. Na jednym z konkursów pozna piękną dziewczynę, która zawróci mu w głowie. Nikt nie wie, że uciekając w pracę, ambicje i marzenia ucieka od myśli, które zatruwają mu serce. Może to właśnie połączy go z tą dziewczyną? Dziewczyna kompletnie zmieni Jego nastawienie do życia. Będzie bronił się przed uczuciem. Tylko czy decydując się na wyznanie uczuć nie będzie już za późno?
Krzysztof Miętus, 21 lat. Znany, polski skoczek narciarski. Jest sympatyczny i zabawny, takie sprawia pierwsze wrażenie. Ale to również troskliwy człowiek, który na pierwszym miejscu stawia dobro innych. Na jednym z konkursów pozna dziewczynę, w której zakocha się od pierwszego wejrzenia. Z czasem okaże się jedyną osobą, która będzie umiała pomóc tej dziewczynie. Tylko czy urażona duma i honor nie staną na drodze przed wielkim uczuciem Krzyśka?
i inni...
Czy jedna dziewczyna będzie umiała rozbić tak świetną atmosferę w grupce przyjaciół, którzy jednocześnie są najlepszą drużyną w historii skoków narciarskich w Polsce? Czy trener będzie umiał to naprawić? A może to sami zawodnicy przypomną sobie, że w drużynie siła i spróbują razem naprawić to co zepsuli? Tylko czy zdążą przed wielką tragedią, której nie są świadomi?
Subskrybuj:
Posty (Atom)




